SmartOffice już działa. Można zacząć od jednego biurka

Od kwietnia w Silesia Star działa SmartOffice, czyli usługa biur serwisowanych. To coraz bardziej popularna opcja wynajmu niewielkich powierzchni klasy A bez konieczności podpisywania długoterminowych umów. To również świadectwo zmieniających się trendów na rynku. W środę, podczas „dnia otwartego”, można było zobaczyć, jak wyglądają wnętrza SmartOffice.

Za marką stoi spółka Libra Property Development, która biura serwisowane posiada również w Warszawie. Jej oferta kierowana jest przede wszystkim do firm małych i rozwijających się, ale także do dużych przedsiębiorstw, które w mieście realizują projekt terminowy i nie potrzebują długoletniej umowy najmu. Operator liczy szczególnie na przedstawicieli sektora informatycznego, który w Katowicach dynamicznie się rozwija.

Jak zapewnia firma, idea SmartOffice jest prosta. Na jego potrzeby wynajęto 900 m² w drugim budynku Silesia Star. Przestrzeń na 4. piętrze została podzielona na gabinety, strefę pracy wspólnej, sale konferencyjne i recepcję. – Głównym walorem naszej usługi jest fakt, że najemca wprowadza się do gotowego biura, w którym każdy metr kwadratowy jest zaprojektowany w sposób przyjazny prowadzeniu biznesu, zarówno pod kątem funkcjonalności, jak i cech reprezentacyjnych. W efekcie, firma od pierwszego dnia korzystania z usługi może koncentrować się na swojej działalności – mówi Patrycja Borowicz, associate director w SmartOffice.

Wynajmujący mogą korzystać z internetu, kserokopiarki, kuchni, czy pełnej obsługi recepcyjnej, w tym przyjmowania i wysyłania poczty tradycyjnej oraz przełączanie rozmów telefonicznych. Za wynajem sal konferencyjnych pobierana jest dodatkowa opłata. Na efektywność biura serwisowanego i niższy koszt dla przedsiębiorcy ma wpływać wspólne wykorzystanie powierzchni i usług przez wszystkich wynajmujących.

Obecnie cała powierzchnia SmartOffice w Silesia Star jest podzielona na mniejsze i większe gabinety, jednak przestrzeń może być dowolnie aranżowana. – Jeśli najemca sobie tego życzy, zamieniamy gabinety na open space. Nie trzeba również wynajmować całego pokoju, można zacząć od jednego biurka i ich liczbę zwiększać wraz zapotrzebowaniem, a umowę podpisać jedynie na miesiąc – informuje Michał Mystkowski z biura prasowego SmartOffice.

Firma liczy, że uda jej się stworzyć miejsce, w którym będą ścierały się różne pomysły na biznes sprzyjające pozyskiwaniu partnerów pomiędzy najemcami. – Coworking stwarza ogromne możliwości w rozwoju biznesu. Firmy, które funkcjonują w ramach jednego biura serwisowanego chętnie ze sobą współpracują, tworzą wspólne przedsięwzięcia, poprzez wymianę doświadczeń wzmacniają swoją konkurencyjność. Obecność w takim swoistym inkubatorze kreatywności jest inspirująca dla wszystkich jego uczestników. Doświadczenie wskazuje, że w takich warunkach rodzą się najbardziej innowacyjne i przełomowe pomysły na biznes – dodaje Patrycja Borowicz.

Biura serwisowane są w Polsce wciąż nowością, choć w Europie Zachodniej od lat mają znaczący udział w rynku, a ich rozwój jest dynamiczny. Potencjał tego rozwiązania dostrzegły już duże firmy, jak Skanska i Echo Investment. W swoich inwestycjach również oferują lub będą oferowały usługi krótkoterminowego najmu dla podmiotów gospodarczych, które nie potrzebują dużej przestrzeni, a jednocześnie chcą pracować w prestiżowej lokalizacji.

W ub. roku Echo Investment zakupiło Compass Offices, które później przemianowano na CitySpace. W Katowicach firma oferuje biura serwisowane w Supersamie. Z kolei Skanska poinformowała w kwietniu br., że zainwestuje 40 mln zł w Business Link. To największą sieć coworkingu i prywatnych biur na wynajem w Polsce, która w stolicy województwa śląskiego działa w biurowcu Nowe Katowickie Centrum Biznesu. Zgodnie z umową Business Link będzie działał w budynkach Skanska w Polsce, Czechach, Rumunii i na Węgrzech oferując przestrzenie do wynajmu „na żądanie” dla nawet 9 tys. osób.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz
Proszę, wpisz tu swoje imię