Na to pytanie starali się odpowiedzieć uczestnicy sesji „Hotele. Rozpędzone biznesowo Katowice kuszą hotelarzy”, odbywającej się podczas Property Forum Katowice, nieruchomościowej części 4 Design Days.
Sektor hotelowy w Katowicach nabrał inwestycyjnego rozpędu. Firmy nadal najchętniej inwestują w produkty 4-gwiazdkowe. Jednak ostatnie imprezy o randze światowej organizowane w mieście na powrót przywołały temat sensowności i potrzeby budowy obiektu 5-gwiazdkowego. Zdania w dyskusji były podzielone, a jeden z inwestorów nawet stwierdził, że odradza jakiekolwiek inwestycje hotelowe w Katowicach.
Obecnie jedynym 5-gwiazdkowym hotelem w stolicy 2-milionowej aglomeracji jest Monopol, działający przy ul. Dworcowej. Za inwestycją stoi polski kapitał rodziny Likusów. Obecnie miasto czeka na markę o tej samej najwyższej klasie, ale której właścicielem i operatorem będzie sieć międzynarodowa. Możliwości promocyjne takiego podmiotu, to nie tylko prestiż, ale również większa szansa przyciągnięcia zamożnego klienta i wsparcie rozpoznawalności Katowic. Tego typu obiekt staje się także istotną kartą przetargową w walce o największe imprezy branżowe, czy koncerty, których główni uczestnicy zazwyczaj nocują w hotelach 5-gwiazdkowych.
Temat hotelu w standardzie 5 gwiazdek powrócił przy okazji 4DD. Pytania o powodzenie inwestycji nie zadał prowadzący, a jeden z uczestników panelu dyskusyjnego, Wojciech Kuśpik, prezes zarządu Grupy PTWP, organizatora 4 Design Days. – Dla Katowic byłoby to bardzo ważne, aby sieciowy 5-gwiazdkowy hotel był w mieście. Przy OFF Festivalu hotel Monopol ma prawie 100-procentowe obłożenie – namawiał.
Jacek Stasikowski, dyrektor ds. rozwoju w Polsce firmy Accor, ocenił, że szansa takiej inwestycji istnieje. – Jak najbardziej tak. Wystarczy znaleźć lokalizację i inwestora – stwierdził, czym wywołał lekkie rozbawienie publiczności. – Mamy 38 marek w portfolio, kilka z nich jest 5-gwiazdkowych. Może nie Raffles, ale na pewno na inne sieciowe 5 gwiazdek jest tu miejsce. Tyle że polityka sieciowa hoteli 5-gwiazdkowych to już jest zupełnie inna historia – dodał Jacek Stasikowski.
Bardziej sceptyczny był Tomasz Piórkowski, regional director Cracow & Katowice w firmie Vienna House, będącej operatorem 4-gwiazdkowego Vienna House Easy Katowice. – Byłoby to coś bardzo dobrego dla miasta. Czy byłoby to coś dobrego dla inwestora? Niekoniecznie. Nakłady przy tego typu projektach są bardzo wysokie. Wskaźniki, które osiągają hotele w Katowicach, szczególnie w kwestii średniej ceny, z mojego punktu widzenia nie są na tyle zadowalające, aby już teraz pokusić się o taką inwestycję.
– W takich hotelach nie nocuje się za 100 euro – dodał Radosław Altheim, dyrektor zarządzający w sieci Q Hotel, która ma Katowicach jeden 4-gwiazdkowy obiekt przy ul. Wojewódzkiej. Z kolei Wojciech Kuśpik przypomniał, że podczas największych imprez w mieście, jak chociażby COP24 czy Europejski Kongres Gospodarczy ceny w katowickich hotelach przekraczają nawet 2 tys. zł za noc, co mogłoby być jednym z argumentów za powstaniem 5-gwiazdkowego obiektu. Problem w tym, że zdaniem hotelarzy tego typu imprez jest w mieście za mało.
Największy sceptycyzm wyrażał Rafał Bakalarski, prezes zarządu spółki Hotele Diament. Jego zdaniem na rynku nie ma miejsca nie tylko na hotel 5-gwiazdkowy, ale po oddaniu wszystkich realizowanych inwestycji podaż pokoi wzrośnie niepokojąco, co może wpłynąć na decyzje o kolejnych projektach klasy 4-gwiazdkowej i niższej. – Wielu przedstawicieli branży pyta mnie, czy wybudowałbym jeszcze jakiś hotel w Katowicach lub metropolii. My reprezentujemy polski kapitał w przeciwieństwie do większości pozostałych inwestorów na rynku o większych zasobach finansowych. Ale nawet im powiedziałbym, by już nie inwestowali. Obecnie realizujemy w Katowicach inwestycję przy ul. Dworcowej i gdybyśmy dzisiaj mieli podejmować decyzję, czy rozpoczynać ten projekt, to mocno byśmy się nad tym zastanawiali – skwitował obecną sytuację Rafał Bakalarski.
Wydaje się zatem, że branża będzie wyczekiwać momentu oddania budowanych obiektów i tego, jak nową podaż przyjmie rynek. – Część zapowiedzianych inwestycji powstanie, a część nie. To nic niezwykłego – stwierdził Radosław Altheim. Uzależniony od liczby miejsc hotelowych pozostaje także jedna ze spółek Grupy PTWP, czyli PTWP Event Center, zarządca Międzynarodowego Centrum Kongresowego i Spodka. – Z Europejskim Kongresem Gospodarczym wyczekujemy na nowe hotele, bo od ok. 2 lat nie mamy wzrostu liczby osób nocujących w mieście. Goście, którzy przyjeżdżają na kongres wracają do Warszawy, śpią w Krakowie, albo ze względu na nieakceptowalną cenę, albo dlatego, że nie ma miejsc. Nowe inwestycje hotelowe powinny sprawić, że EKG znowu się rozwinie, więcej gości będzie spało i żyło przez 2-3 kongresowe dni w Katowicach – powiedział Wojciech Kuśpik.
W zeszłym roku w MCK i Spodku odbyło się 550 różnego rodzaju wydarzeń. Prezes Grupy PTWP zasygnalizował, że wzrost ich liczby jest możliwy, ale co najwyżej o kilkanaście procent. Ma to związek z parametrami katowickich obiektów i ich ograniczoną dostępnością w zakresie logistyki organizowanych wydarzeń. Przygotowania do największych imprez nieraz zaczynają się już na kilka tygodni przed wydarzeniem, a wtedy powierzchnia budynków nie może być oferowana innym klientom.
Duże obłożenie wydarzeniami ma miejsce również w krakowskim Centrum Kongresowym ICE. Dlatego w stolicy Małopolski zaczęło się już mówić o konieczności budowy drugiego obiektu tego typu.


















Juz widzę jak biegną, zwłaszcza po tym jak zobaczą ten azjatycki handel na ul Stawowej i pl Synagogi. Niewątpliwie pomogą w tym również uszkodzone i falujące płyty chodnikowe na ul Mariackiej i pl Szewczyka.
Spodobają im się też zapewne, samochody bezkarnie parkowane na ulicach w centrum miasta.
Jak uświadomią sobie jaki Armagedon parkingowy czeka Katowice najpóźniej w 2023 to będą zachwyceni… 😉